Nocna wyprawa……….

  • Mamo, chciałbym się nauczyć obierać ogórka.
  • Fajnie. Dam Ci nóż… Wyciągaj ogórka z siatki! Pokaż mi jak byś to zrobił, Mieszko.
  • Tak?
  • NIE. Musisz trzymać ostrze. Nóż nie jest bardzo ostry, więc się nie bój. Metal jest twardy i nieruchomy, wystarczy wprowadzić ostrze pod skórkę i będzie szło…
  • Tak?
  • Nie. Ale próbuj sam. Może szybciej złapiesz…

I obróciłam się do zmywarki, żeby dalej ją wyładowywać. Po chwili spojrzałam do młodego. Przejęty ciął warzywo, ale ogórek był czerwony!

  • Zostaw słoneczko. Zobacz masz rany. I to na obu kciukach. Mama dalej będzie je obierać. Kiedyś się nauczysz.

Młody się popłakał, paluchy zakleiłam plasterkami i jednak OSTRZY żadnych dotykać NIE może. Nie wiem jak to się ma do jego życiowych planów: bo waha się pomiędzy fabryką Tesli a posiadaniem kawiarni, no ale zobaczymy KIEDYŚ… A te Tesle to widzi wszędzie. Po przekątnej, na innym pasie, 10 aut do przodu. O, mamo, TESLA! Albo: W Krakowie widziałem TYLKO jedną! Ja tego nie zauważam, a on AKURAT te auta wielbi i je z moto-masy wydłubuje. Zresztą śmieszna akcja, bo jak wypłynęło na MLH to info, że w zakładzie Tesli jest Żabka, o czym donieśli pracownicy, to pomyślałam, że to niezłe combo: ulubiony sklep i wymarzone miejsce pracy ma w jednym miejscu! 😀

<><>

Pojechaliśmy wczoraj oglądać spadające gwiazdy. W ruinach miał stać telebim, teleskopy i miała być świetna impreza. ALE ze względu na zachmurzenie kilka godzin wcześniej JĄ odwołano, czego nie doczytaliśmy! Do powtórki za rok, za to mieliśmy bonusowy spacer w nocy. Mieszkowi włączył tryb: Ogród Botaniczny (zaobserwowaliśmy to w Hamburgu po raz pierwszy 😉 i biegał z rozłożonymi rękami wykrzykując: Czy WY czujecie jakie tu jest powietrze???! Ja sprawdzałam jak działa TRYB nocny w mojej komórce i taką mieliśmy wyprawę!