Perseidy!! ->Głowy w górę!

Od końca lipca do 20 sierpnia na niebie można obserwować spadające gwiazdy. Kumulacja przypada na noc z 12 na 13 sierpnia, ale głowy warto trzymać w górze dłużej! Co ciekawe samo wydarzenie jest „obchodzone” w całej Europie, tylko, że w różne dni. We Włoszech za kumulację zjawiska uważa się Dzień świętego Wawrzyńca, który TAM na imię ma Lorenzo. Powstaje wtedy wielka impreza (La Notte di San Lorenzo) celebrowana najhuczniej na Sycylii, którą młodzi Włosi wykorzystują do nocowania POZA domem. Tu możecie sobie o tym więcej poczytać, bo to fajne.

U nas drugi dzień pochmurno – ŻADNYCH gwiazd NIE widać, ale rano Łucja ruszyła na wakacje w drugi koniec Polski, więc może TAM jakąś zobaczy? Pojechała z Matim i jego mamą, a odjazd mieli o piątej pociągiem! Cieszę się z tej jej wyprawy i tak sobie myślę, że jeżdżenie na wakacje NIE tylko ze swoimi dziećmi jest chyba głównym trendem tego lata. Broniłam się przed wpychaniem mi czyichś dzieci gdy były mniejsze, ale teraz gdy wszyscy są nastoletni tworzenie takich grup wycieczkowych nie jest jakimś specjalnym utrudnieniem. I bardzo fajnie, że skoro MY zabieramy, to i moje dzieci są zabierane! Panna wraca wieczorem we wtorek, a do tego czasu spróbuję TEŻ jakąś gwiazdę zobaczyć!

<><>

Rozkładam te powakacyjne rzeczy na swoje miejsca (CHYBA już nigdzie tego lata NIE jedziemy, czyli mogę przerzucić namiot na strych – zresztą noce już takie zimne, że raczej nie ma szans by go użyć). Pokażę Wam dziś festiwalowe zdobycze. Uwielbiam różnego rodzaju gadżety papierowe i skrawki papieru… Twarde kartki kończą na ogół jako zakładki do książek i podobnie jak bilety zostają w danej książce na zawsze. ALE mam też naklejki i jedną już nakleiłam sobie na laptopa! Nie mam już tam miejsca, więc przyklejając zaklejam inne!

Niżej kartka. Taki obrazek powstał we Francji w 1954 roku. Lutka miała wtedy 4 lata. I JUŻ wtedy ludzie patrzyli na gwiazdy i chcieli być BLIŻEJ nich! 😀