Sprężenie

Pierwszy sierpnia to dla nas WAŻNA data. Nie chodzi o różne dzisiejsze rocznice, lecz od tej daty ruszamy z przygotowaniami do egzaminu poprawkowego u Łucji. Ustaliłyśmy, że do końca lipca balujemy, wypoczywamy i łapiemy oddech, a od DZIŚ zaczynamy się uczyć. Czas mamy do 26-go i codziennie godzina będzie poświęcona na matematykę. Od jutra ruszają korki – będą 2x w tygodniu i babeczka, która będzie je prowadzić JUŻ dostała zdjęcie z zakresem materiału. Lekcje będą o STAŁYCH porach, czyli nawet jeżeli nam wypadnie jakiś wyjazd, to panna będzie wtedy on-line tę lekcję przechodzić. Wakacyjnym żarcikiem był dla nas tekst: Jeśli czujesz się niepotrzebny, to pomyśl o podręcznikach z matematyki, które podróżują po całym świecie i NIKT do nich nie zagląda (bo TAK było), niemniej jednak w TYM miesiącu zasady są już inne.

Równolegle wysłałam zapytania do szkół organizujących nauczanie domowe, bo może Łucja na przyszły rok na coś takiego przejdzie- chociaż do tego 26-go NIE wiadomo do której klasy ją zapisywać…

<>

Poniedziałek. Jutro podskoczymy na rynek, pod koniec tygodnia MOŻE Mieszko pojedzie na „męski wyjazd”, a wtedy MOŻE ja wyrwę się gdzieś z pannami? Mają być upały, dziś skoszę trawę i zrobię pranie dywaników, bo razem z nimi piorę buty, a młody na lato wymyślił sobie białe, które ciągle robią się SZARE… Wkleję Wam Lilę sprzed dziewięciu lat. Wybraliśmy się wtedy na zwiedzanie wystawy COP-u -> Centralnego Okręgu Przemysłowego, btw. to wystawa stała i ostatnio akurat się zmieniła. Ależ wtedy wszystko było proste! 🙂