BÓOOÓB!

Jecie już HIT ubiegłorocznego lata? Smażony BÓB? My właśnie zaczęliśmy! Po rewolucjach kulinarnych ostatniego roku: Łucja je właściwie wszystko, Lilka je wszystko, a i Mieszko jest łatwiejszy w obsłudze niż wcześniej! Tak myślę sobie, że dobrze mieć DUŻE dzieci… Po pierwsze: mam jakoś mniej prania, co jest dziwne, bo w sumie ich ubrania są DUŻE, dom jest czystszy, no i jedzą! Pralkę jeszcze niedawno uruchamiałam 2x dziennie, a góra prania NIE malała. TERAZ pralka chodzi raz na dwa dni, a czasem i rzadziej. Mniej prasowania = mniej seriali, ale może dzięki temu NOWA pralka będzie na dłużej? Rewolucję jedzeniową u panny najstarszej zawdzięczamy natomiast Matiemu i temu, że JADA u niego w domu. I by wypaść DOBRZE, nie marudzi. Niezależnie więc, czy jest to danie zjadalne, czy z sekcji: FUJ, panna obiady u teściów je.

Kot spędził noc na dworze, pies skąpał się na spacerze, wszędzie gorąco i duszno. Zaraz ruszamy do dziadków na grilla to odłączę Mieszka od komputera -> właśnie opowiadał któremuś koledze, że śniło mu się, że miał sadzonkę… TO element jakieś gry..???