Akcja KAMYCZKI

Jest taka fajna wakacyjna akcja na to lato! Właściwie to w różny sposób działo się tak od dawna, ale Czesi TERAZ nadali temu ZASADY. Otóż malujesz kamyk, piszesz z drugiej strony kod pocztowy miejsca gdzie go zostawiasz i przez Fb patrzysz jak wędruje. Bo jeżeli ktoś znajdzie taki kamyk, to zabiera go ze sobą i przewozi w inne miejsce. Trasę i losy kamyczka śledzi się wrzucając hasztag (#) kamyczki i jak się przegląda wpisy innych osób to naprawdę jest to wyjątkowo udany projekt. Przemyślałam nawet CZYM my to mamy malować i w nurt będziemy się wbijać! Wyżej wklejam Wam kamyki, które JESZCZE nie opisane zostawiła rok temu moja znajoma na wakacjach nad morzem 🙂

<>

Piątek jak sobota. Skosiłam trawę, byłam ROWEREM w aptece po leki na alergię dla mnie i Lilki, a jeszcze wcześniej podbiłyśmy z panną na rynek. Są czereśnie, truskawki, fasolka i cukinia z pola. W ogródku rezyduje Łucja z boyfriendem, Lilka gra z Mieszkiem w Genshina, a ja odkryłam, że na początku przyszłego roku ma się pojawić kolejny doskonały serial o postapokalisie (The Last of Us) i to chyba jest fabuła, która po Covidzie będzie długo popularna (pamiętajcie nie przegapić Stacji Jedenaście!). Niżej wieczorne panny z laptopem (i częściowo w MASECZCE)