W kwietny dzień- biały ślimak z pola!

Mieszko ma kartę kredytową! Jest to karta podpięta pod konto Diabla (mój bank nie ma takiej opcji) i oprócz tego, że jego wydatki będą monitorowane, bardzo mnie to cieszy. Granica 13 lat by posiadać konto niezależne jest zdecydowanie za wysoka. Pamiętam ostatni rok bez-karty Liliany, kiedy panna chowała oszczędności POD łóżkiem i cały czas miała obsesję, że jest okradana. Obawy były zresztą słuszne- przyznał się do tego Mieszko, a i ja czasem POŻYCZAŁAM, ale ona wiedziała, że banknoty się zmieniły.

Dziś GOŚĆ pojechał z kumplami na rowerze do Mac-a, dostałam info, że na podglądzie karty widać, że wpierw poszli do KFC i po zakończeniu eskapady na koncie miał już TYLKO jedno euro -> młody chociaż płaci w złotówkach, to Diabli widzi jego wydatki w euro. Fajnie! Dość był przejęty, gdzie ma ją wozić i w końcu wozi ją w małym plecaku, razem z telefonem. Btw. Na procesję, co to mam ją w planach od lat, nie dotarliśmy, ZA TO Mieszko wracając z kumplami na jedną akurat trafili! 🙂

<>

  • Mamo, może jutro do nas przyjechać Mati, czy ja mam jechać do niego?.
  • Może do nas, a możesz też tam. Ja pojadę na rynek, więc będzie dużo warzyw, których Mati nie zje.
  • Ha, ha.
  • A co Ty masz na szyi???! Nie robimy SOBIE malinek!!! To jest niezdrowe!
  • Masz słaby refleks. Mama Matiego zorientowała się JUŻ dwa dni temu.
  • I co powiedziała?
  • My jej mówiliśmy, że to żaden miłosny szał, tylko z nudów, a ona na to, że mogliśmy pójść na spacer.
  • BARDZO dobrze WAM powiedziała!