Chabry

Zawsze mnie irytuje, gdy zaczynam coś robić – JEST PUSTO i od razu za mną robi się tłum… Podjechałam dziś na myjnię, taką ręczną, nową, z różową pianą i karcherem i MYŁAM auto. Razem z Mieszkiem. Sukces? Gdzie TAM! Auto mam w zaciekach i czułam pełne politowania spojrzenia tych mistrzów mycia aut w sąsiednich boxach i kolejce ZA MNĄ. Niech by sobie okna pomyli w domu, a nie te czyste auta pucują! Zanim to rozkminiłam, to minął mi czas i nawet już nie woskowałam :/ ALE jest LEPIEJ i tego się trzymajmy!

Byliśmy takim CZYSTYM autem na obiedzie u dziadków, zawieźliśmy im truskawki ORAZ zerwane przez Lilkę (RANO) chabry! Była też miseczka tiramisu, które panna później robiła. Powiedziałabym, że dzień z nią minął wspaniale, lecz wywinęła numer gigant z logowaniem do strony ze szkołami (nie zapisała loginu, a adres meilowy podała nieistniejący) i myślałam, że ją uduszę. No jak można tam bezmyślnie i chaotycznie??? Godzinę zajęło mi kombinowanie co zrobić (nie można było założyć nowego konta, bo przy zakładaniu był użyty pesel i wywalało, że się nie da), aż w końcu (jestem GENIALNA) założyłam adres meilowy na konto, które podała (TEN meil nie istniał i na szczęście dało radę to zrobić) i NA TEN nowy, świeżo założony meil przyszła wiadomość z NOWYM loginem potrzebnym do odzyskania dostępu….

w ręce szczotka do wyczesywania psa 😉
To już na oknie u dziadków!

<><>

Natomiast pokażę Wam miarkę. Mierzę te smarki, jakoś nie systematycznie, ale jak mi się przypomni. Dziś ustawiłam maluchy i odkryłam, że Mieszko od zimy skoczył prawie 5 cm, co tłumaczy, czemu wszystko ma za krótkie!!!!

Jedna myśl na temat “Chabry

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s