Ćma

Wiem, że problem OGÓLNY, ale ta inflacja to jakiś kosmos. Wczoraj pobiłam mój rekord wydawania pensji. Najpierw, od rana, logowałam się przy każdej pełnej godzinie czy COŚ już jest. O 12-stej wjechała stówa za nadgodziny za poprzedni miesiąc (niezmiennie mnie oszałamia ta kwota) i jeśli ktoś w banku obserwuje mój rachunek to dostrzegł, że cała kwota została natychmiastowo przelana na kartę i 10 minut później w drodze do alergologa, wydałam ją na stacji benzynowej. O 15-stej miałam dentystę z Lilką i podczas gdy naprawiali jej dwie siódemki (JUŻ luz, kolejna wizyta późną jesienią) odkryłam, że mam resztę pensji, czyli panna za swojego dentystę NIE płaciła swoją kartą, lecz zapłaciłam za nią JA. W domu spłaciłam Lilkę, która nas utrzymywała ostatni tydzień, uregulowałam opłaty (obiady, elektryka, czynsz osiedlowy, telefon) oraz kupiłam komiksy Mieszkowi i peelingi do włosów (NAM schodzi tego sporo, a akurat w jednym sklepie była promka -40% na kosmetyki do włosów i zamówiłam aż cztery opakowania). I pięć godzin po otrzymaniu pensji byłam dokładnie w tym samym miejscu co rano. Jedyna satysfakcja, że WY też TAK TERAZ macie 😉

<><>

  • Mieszko!!! Chodź tu do mnie!!! Chciałam Ci kupić komiksy, ale Miecz Zabójcy Demonów nie ma dostępnej pierwszej części. Włożyłam do koszyka drugą i trzecią. Może tak być?
  • Może być tylko dwójka.
  • Ale skoro i tak płacę za dostawę to co chcesz JESZCZE? Nie będę kupować JEDNEJ książki. To Spy Family, które też chciałeś jest całe. 1, 2 i 3 część?
  • Nie. Ja to oglądam, więc wiem o co tam chodzi. Kup mi 6, 7 i 8.

W życiu bym nie wpadła na taką kolejność!

<><>

Ćma. Czytałam sobie w nocy książkę (Trzynasta opowieść), gdy przyleciała i siadła mi na książce. BARDZO lubię ćmy! A ta w ogóle była przepiękna!