Bambini

W książce, której słucham jest zagadka. Zadam ją Wam teraz, a pod koniec będzie odpowiedź 😉 No więc: w pewnym mieście są DWA szpitale. Duży i mały. W jednym z nich rodzi się 70% chłopców. W którym?

<><>

Dzień Dziecka! Świętujecie? Ja miałam większe okienko, wpadłam do domu, wyprowadziłam Bibs i siadłam z truskawkami ze śmietaną na kanapie. Za oknem sąsiad klezmer ćwiczył swoje szantowe kawałki na gitarze (on właściwie już tu NIE mieszka, w jego domu, urzęduje syn jego znajomej, ale akurat DZIŚ był i grał). Jadłam te trukawy, patrzyłam na Bibi wpatrzoną mżący ogródek i pomyślałam, że to ten moment świętowania TEGO dnia 🙂

Nic za bardzo nie mam dla moich dzieci: Łucja ma wyjazd na żaglówy za kilka dni, Lila dostanie dziś dentystę (wiem, że to okrucieństwo takie prezenty, ale wyraziły na to zgodę), za to Mieszkowi zamówię komiksy i maskotkę z Genshina. Mizernie, gdzie te czasy kiedy dostawały trampolinę, lecz z drugiej strony, trudno im sprawić duży – FIZYCZNY- wspólny prezent. Za to staram się po kolej, każdego raz na jakiś czas wyróżniać. Z Lilką wpadamy parę razy w miesiącu gdzieś na lunch, Łucję przynajmniej raz w tygodniu odbieram ze szkoły i TEŻ zawsze robimy coś JESZCZE w drodze do domu, a Mieszko, chociaż to też już nastolatek i tak jest w opinii sióstr przeze mnie faworyzowany. Łucja chciała się dziś zerwać ze szkoły i pojechać z koleżankami na JEDEN dzień nad morze (dziś kolej dla dzieci za darmo), ale zwyciężył rozsądek i POPRAWY. Młody ma za to szkolną wycieczkę do jakiegoś laboratorium.

Co roku powtarzam, że bycie dzieckiem to najtrudniejsza rola przed jaką stajemy, ale jednocześnie warto, żebyśmy w sobie tę beztroskę i frywolność namnażali. Po prostu jest wtedy łatwiej. Wrzucę Wam rozwiązanie zagadki. To test na którym przewalają się specjaliści od statystyki. Bo odpowiedź brzmi: w mniejszym! Po prostu próba statystyczna jest zawsze bardziej uśredniona gdy jest więcej przypadków. A jeśli założymy, że normą jest 50/50 to taka norma będzie w dużym szpitalu. W małym mogło się tak zdarzyć, że urodziło się w danym okresie więcej chłopców! U nas wszyscy polegli, OPRÓCZ Lilki, dla której odpowiedź i uzasadnienie były od początku OCZYWISTE 🙂