Są TAKIE środy…

Miałam dziś w nocy koszmar… Śniło mi się, że jestem w szpitalu, wszędzie biegają te wkurzające kidoski, a ja za chwilę będę rodzić bliźniaki. Babka co mi robiła USG prosi mnie żebym chwilę zaczekała, bo zrobi teledysk z tych wszystkich filmów płodu. No i ja, jak to ja, kombinuję JAK to wszystko spiąć. Dobra, pójdę na macierzyński, to mi zleci trochę czasu, to zrobię tak, a to inaczej. I aż się obudziłam od tego SPINANIA wszystkiego. Ależ to była ULGA!!

Zdrowotnie natomiast Łucja miała jakiś kryzys, bo się źle poczuła w szkole. I prawie zemdlała. Wyszła z lekcji i koniec końców wróciła do domu Uberem. Towarzyszył jej ukochany, by jej doglądać po drodze i zaczekać PRZY niej, aż ja wrócę do domu. Miło z jego strony, ale oczywiście ją zbeształam. Za mało śpi, koniec z komórką po nocach, bo ja gaszę światło o 22:30, a ona jeszcze pisze. I rano wstaje przede mną, bo mnie to budzi! To po pierwsze. Po drugie: ma zacząć jeść (i posiłek to nie matcha). A po trzecie: po każdym takim sygnale ma NATYCHMIAST wychodzić ze szkoły, a nie snuć się po korytarzach i łazienkach do piątej lekcji.

Z pozytywów wysiałam trawę, dosiałam kwiatków (mini goździki, aksamitki, nasturcje, nieśmiertelniki) i MOŻE któreś dadzą radę i wykiełkują!

<><>

  • Mamo, a kojarzysz, że teraz taki najnowszy challenge to jest wyzerować sprite i NIE beknąć?
  • Nie kojarzyłam, ale zapamiętam, Mieszko.
  • No i dziś Antek próbował i wypił, tak że mu została 1/3 a potem zwymiotował.
  • Super.
Mieszko, który kucnął w symulacji plantacji czekolady…

2 myśli na temat “Są TAKIE środy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s