Nie czas na spanie! Wyśpisz się kiedyś.

-Waitress

Pamiętam ostatnio co mi się śni. Może to dlatego, że gdy budzę się jest już jaśniej? Przedwczoraj np. znowu latałam. To latanie to taki mój powtarzający się senny motyw. Najpierw jestem zachwycona, że potrafię coś czego nikt nie potrafi, a potem jestem upojona ogromnym bezpieczeństwem jakie mi to daje. Tym razem uczyłam latać mojego brata. Co ciekawe JA byłam w moim prawdziwym wieku, za to mój brat był nastolatkiem. A ostatniej nocy śniło mi się, że jestem gdzieś z dziećmi i Łucja nie chce z nami iść. Ja ją dręczę, że chodź, bo to ostatni dzień i zobaczymy te groty Scytów (?), bo po to tu jesteśmy, a ona leży na najwyższym piętrze hotelowej leżanki i burczy, że ona na wakacjach chce się wyspać i nigdzie NIE idzie. Więc ja wychodzę z maluchami, a tam latają takie wielkie drony, które składają skrzydła jak owady, lecz do dołu, a nie do góry. I wracamy po nią… [pobudka]

Przyszło mi do głowy, że dobrze mam z tymi moimi dziećmi, bo one nigdy nie negują moich pomysłów. No dobra, jutro do dziadków Łucja znowu z nami nie jedzie, bo ma randkę, ale nie siłowałam się z nią o to. Za to dziś obudziłam się rano z myślą, że przecież na hasło: Lila, dziś idziemy do teatru, panna średnia mogła by strzelić focha i powiedzieć, że NIE idzie. Że mogę sobie iść sama.

Niemniej jednak, NIC takiego nie usłyszałam, ba duże było zamieszanie z wybieraniem stroju, bo na TAKIE wyjście trzeba wyglądać super! Poszłyśmy w to samo miejsce co dwa lata temu, tyle że inny spektakl. Miejsca miałyśmy lepsze i podobało nam się bardzo. To była historia o kelnerce, która postanawia zrobić zwrot w swoim życiu. Spektakl był wspaniały, ale na koniec mnie tak rozwalił, że wylazł ze mnie burak i się popłakałam. Całe szczęście, że człowiek w tych maseczkach ma twarz zasłoniętą i nikt się nie zorientował. A potem gdy aktorzy wyszli na scenę by podziękować, z tyłu za nimi zjechała flaga Ukrainy. Pewnie to teraz wszędzie standard, ale też bardzo poruszające. Marzec kulturą stoi i NIE jest to koniec na ten miesiąc! 🙂