chwilę przed ciszą nocną

  • Proszę Pani, ale jak Pani była młoda, tzn. w naszym wieku, to Pani też nie lubiła szkoły!
  • A skąd pomysł, że teraz ją lubię?
  • To co Pani tutaj robi?
  • To samo co Wy! Próbuję przetrwać! 🙂

Mieliśmy dziś plan ekstremalny, bo Łucja chciała dotrzeć do pewnego sklepu na końcu świata, żeby kupić tam PIŻAMKĘ. Przez korki, krzyżując nasze trasy z domu i ze szkoły jechałyśmy tam dłuższą chwilę… Bo panna jutro ma nocowankę u koleżanek (sprawdziłam płeć tej nocowanki i wszystko się zgadza 😉 i chciała mieć nowy STRÓJ nocny.

Przyszło mi dziś do głowy, żebyśmy pamiętali, że przybysze to często są ludzie zamożni. Całe ekipy, które wynajmują domy, a w miejscowości gdzie mieszkają znajomi dziadków to są osoby z takimi autami, jakich tam wcześniej NIE było. I oferowanie pracy sprzątaczek dla uchodźców jest mega słabe. W tej grupie są TEŻ nauczyciele, lekarze i przedsiębiorcy. Przy okazji polecam Wam po raz kolejny serial „Przybysze” jako doskonały przykład współczesnego społeczeństwa z dużym napływem emigrantów.

W tej odległej galerii handlowej, gdzie to dzisiaj dotarłyśmy z Łucją było ICH dużo. Ale co ciekawe, gdy podejrzewali, że można ich usłyszeć, przechodzili na angielski (każdy język nanosi na ten angielski swój akcent). NIKT takiego przerysowanego miłosierdzia nie chce. Wszystkim chodzi o normalność!