zachód słońca (w listopadzie)

Pomiędzy bieganiem, porządkami, a przeglądem fotek do kalendarza dla dziadków (to za chwilę) wybraliśmy się na spacer! Akurat była przerwa w chmurach, lecz i tak było niemożebnie nieprzyjemnie… Wiało, było zimno, ale w sumie bardzo piękny taki listopadowy wieczór (czyli okolice godziny 15-stej…). 🙂 Btw. Z psem, bo jakżeby inaczej!

OBIE chusty są MOJE!!!!!!
WIELKA BREW
bo nie chciał zapozować
ten BIAŁY to nie NASZ,ale się podczepił pod zabawę
to jest mina do SZIIIISZ!

Ach i na koniec jedno UJĘCIE, żebyście wiedzieli, że to POZOWANIE przebiega RÓŻNIE 🙂

middle palec

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s