Bo liczy się udział?

Dzisiaj miałam ZAWODY kajakowe!!! Wyciągnęli mnie sąsiedzi, bo potrzebowali do drużyny KOBIETĘ. I popłynęłam! Obowiązkowa była sztafeta (stuknięcie wiosłem) i udział w dwóch konkurencjach. Wybrałam żeńską dwójkę oraz pojedynczy żeński. I nasza drużyna zajęła zaszczytne OSTATNIE miejsce :DD Ale obiektywnie muszę przyznać, że byli sami zawodowcy, a tylko my byliśmy amatorami. No i jak płynęłam pojedynczo, to babka na torze obok wpłynęła na mój tor i ja się zatrzymałam, żebyśmy się nie zderzyły… No ale to TEŻ jest JAKIEŚ miejsce, fotki pewnie jeszcze będą, a na razie wrzucam to co jest. Ekipa którą utworzyliśmy była mocno przypadkowa, ale naprawdę fajna. I chyba wyszedł mi jakiś kolejny zestaw, z którym czasem będzie można spędzać czas. Pojawił się np. projekt wspólnej wyprawy na kajaki i w sumie czemu nie? Dzieci mają trochę młodsze, jednemu z tych gości lada moment rodzi się trzecie dziecko (ma już dwuletnie bliźniaki), a drudzy mają dwójkę w wieku Mieszka, ale można się z nimi dogadać. No i naprawdę świetnie spędziłam tę niedzielę! 🙂

2 myśli na temat “Bo liczy się udział?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s