Ramówka kulturalna

2019 jest Rokiem Odzyskania Niepodległości. Odpuszczam w tym bieg na 11 listopada, chociaż kondycja nie jest zła, a to może być naprawdę wyjątkowa edycja… Ale od wątku niepodległościowego trudno uciec… Mamy szum wokół klimatu, więc tematy wojenne trzymają się dobrze. Dziś o dwóch wystawach. Jedna była O TYM jak straszna jest wojna. I-sza światowa zakończyła się ponad 100 lat temu, a Ci którzy pamiętają II-gą odchodzą coraz szybciej… JAK przekazać kolejnym pokoleniom, że był to czas straszny i do którego nie wolno wrócić? Najmocniejszym dziełem mówiącym o wojnie jest Guernica Picassa. Btw. widziałam prawdziwą w Madrycie, a tę dzisiejszą stworzył polski artysta w latach ’60 na Światowe Dni Młodzieży. Kopia/płótno sygnowane przez Picassa wisi również w siedzibie ONZ i jest tłem to wszystkich najważniejszych publicznych wystąpień pokojowych. Co więcej, bardzo wielu twórców się właśnie do tej pracy odwołuje. Picasso stworzył ją na zamówienie, ale pod wpływem informacji o bombardowaniu baskijskiej wioski. Praca w takiej formie by nie powstała gdyby nie jego ówczesna partnerka i aktywistka, która zresztą fotografowała każdy etap pracy i były symbole, które przemalował (komunistyczną pięść z kłosem). Niesamowite są kolaże, które powstawały w latach ’60. Połączenie gazetek high-lifowych ze zdjeciami z Iraku. Mix fotek macie UP.

Natomiast ta druga wystawa, była o Amerykanach w Polsce. Bo lubimy myśleć, że MY to jesteśmy tacy samowystarczalni i nikt nam nie pomagał, ale ONI naprawdę zrobili bardzo dużo. Były Szare Samarytanki, czyli wykwalifikowane pielęgniarki (często jedynymi z przygotowaniem medycznym na bardzo dużym obszarze), była ogromna pomoc finansowa, którą zorganizował Hoover (Amerykanie go nienawidzili, to za jego czasów był wielki kryzys, ale dla NAS on zrobił niewiarygodnie dużo), a gdy zdali sobie sprawę, że bez nich ta pomoc utknie w stolicy, przysłali swoich ludzi, by ratować cały kraj. Nie było dróg, słynna podróż cadillakami do Kijowa zapadała się w błoto, tworzyli szkoły, przychodnie i sierocińce. Ambasador USA wynajął od hrabiego Potockiego willę i siedział na miejscu w tym dzikim kraju. Wpuścił tu reporterów, dzięki którym świat się dowiedział, że Niemcy zaatakowali Polskę, bo przecież nikt w to nie wierzył. Gość, który nas oprowadzał, mówił, że materiały do których dotarł są nigdzie niedostępne. On zdobył je pożyczając od Instytutu Hoovera, ale są tylko tu i teraz. Podeszłam do niego po wystawie i chwilę pogadaliśmy, bo mnie np. ciekawi Zimna Wojna. Kiedy to się stało, że dwa kraje tak się nakręciły, że nienawidziły się przez ponad pół wieku?? I to tak, że wszytko można było przepchnąć, bo jeśli MY tego nie zrobimy, to zrobią to ci DRUDZY. I on powiedział, że zaczęło się to w Jałcie.

Potem zaaferowana opowiadałam to przez telefon Lutce.

  • Nie kupuję jak wiesz, publikacji wystawowych, ale tym razem kupiłam, bo są tam te materiały z wystawy i to może nawet się dzieciom na historię przyda?
  • Bardzo możliwe.
  • Podeszłam jeszcze potem z tą książką do tego gościa i chwilę pogadaliśmy i on mówi, że przecież nie chciałabym mieszkać w Moskwie, a ja mu na to, że Moskwa to takie moje miasto. Mogłabym tak pół roku, co roku, mieszkać. A drugie pół w Rzymie. Dość był tym wyznaniem poruszony i nawet o tym w dedykacji wspomniał.
  • A jak on się nazywał?
  • Nie wiem. Ale podpisał się. Czekaj, czekaj…. Jan-Roman Potocki.

🙂 Także taki mam autograf!

Rzym, Moskwa i Nowy Jork. Każdy z tych narodów aspiruje do zabierania głosu w imieniu całej ludzkości! 🙂

4 myśli na temat “Ramówka kulturalna

  1. to ciekawe, bo to chyba oznacza, że człowiek jednak sie rozwija 🙂 jeszcze 10 lat ksiażka historyczna wywoływała u mnie obrzydzenie, a teraz to nawet mi się podoba :)))

    Polubienie

  2. Oryginalne masz te marzenia co do miejsca zamieszkania 🙂 Ja na razie jestem zdecydowana, ze cieplejszą część roku chciałabym spędzać w Grecji, najlepiej na Korfu. Co do zimniejszej jeszcze się nie zdecydowałam, ale może Paryż lub Londyn, żeby po miesiącach odpoczynku dostać trochę bodźców kulturalnych? Do Polski wpadałabym tylko w czerwcu i wrześniu 😉

    Polubienie

  3. Polska jest cudowna 🙂 Tak naprawdę w moim planie powinnam jeszcze wcisnąć dwa miesiące gdzieś na Podlasiu 🙂 Jakąś Biebrzę czy coś :))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s