Koniec wiosny/początek LATA!

Miałam dziś z Lilką badanie lekarskie, ale rano je odwołałam… Bo? Bo w szkole świętują Dzień Dziecka i mieli całą klasą iść na lody! Wizytę u dok przełożyłam na KONIEC czerwca – może jak zaczną się wakacje, to będzie trochę luźniej? A weekend z Dniem Dziecka mamy zaplanowany z duuużym rozmachem!

Tak więc DZIŚ odebrałam RZECZY, które będą nam potrzebne jutro… Ale, by gdzieś TAM się dostać, wybrałam komunikację publiczną i oczywiście trafiła się jakaś porzucona torba! Paraliż antybombowy i zamiast być w domu o 12-stej, wróciłam o 15-stej… A potem gonitwa, żeby ZARAZ po szkole ruszyć do dziadków. Oni cały czas się urlopują, a tu kociniec czeka!

<><>

JUŻ jesteśmy i dzieci SĄ zachwycone. Nawet Mieszko, który tak naprawdę nie jest wielkim miłośnikiem zwierząt, nosi te kociaki i przytula. „TEN będzie nazywał się SWEET GAME, bo lubi gry na telefonie i jest słodki” :DD

Wyżej macie Łucję USYPIAJĄCĄ jednego malucha, a niżej mój nowy ozdobnik lusterka w aucie 🙂 Disco ball i banan. Witaj lato!