Re-edukacja

Byłam dziś na super szkoleniu. Będą fotki, więc wtedy jeszcze coś dopiszę, na razie tylko szybki taki od-komórkowy mix. Szkolenie było pedagogiczne i trwało caaały dzień. Tematem było użycie współczesnych technologii w szkole. Apek na komórkach wśród uczniów. Było dużo rozważań o tym, czego w szkole brak i doszliśmy do wniosku (a były tam vipy z ministerstwa cyfryzacji i nauczyciele zdobywający nagrody w eTwinningu), że program jest przeładowany i trudno wyobrazić sobie nowy przedmiot. Całkowitą bzdurą są zajęcia z kodowania, bo po co uczyć dzieci czegoś co robią roboty. Potrzebna jest logika. Coś co nauczy ich dochodzić do wniosku. Warto by było, żeby na zajęciach w-fu weszło rozciąganie i streching (bo wysiłkowe cardio nie jest dla każdego). Szkoła powinna rozwijać zdolności komunikacyjne i być bliżej związana z życiem. Po co ćwiczenia o pojemości sześcianu, skoro bardziej rozwojowo będzie przeliczyć ile butelek pet wchodzi do kontenera z recyclingiem. To zmusi do szerszego zbadania tematu i będzie zwyczajnie ciekawsze. Jedna z prelegentów mówiła, że jej córka jest na 1 roku prawa i oni mają tam przedmiot: Informatyka prawna, na którym uczą się korzystać z prawnych rzeczy w necie. BO nikt nie korzysta już z niczego innego! Ja też jako tłumacz, nie przypominam sobie kiedy otworzyłam papierowy słownik…. Montowaliśmy filmiki (w załączniku jeden – zupełnie słaby – mieliśmy w ciągu 8 minut nakręcić trzy 4-sekundowe filmiki i je połączyć), rozmawialiśmy o języku nastolatków i nakarmiono nas górą wegańskiego żarcia. Było free, więc zachowałam się całkowicie nieelegancko i wrąbałam po kawałku wszystkiego co było. A jak już wychodziłam donieśli naleśniki z kaszą bulgur i przyprawami, więc jeszcze ICH sobie dołożyłam :)) CDN!

Dużo się dzieje w szkołach. Wczoraj miałam zebranie w szkole Mieszka i jestem pod ogromnym wrażeniem klasy, zapału szkoły i rodziców. Ustaliliśmy, że nie będzie prezentów rzeczowych, TYLKO wydarzenia i jest ich pełno. Dziś widzieli się z emerytowanym malarzem z 1-szej ligi artystów i mieli lekcję malowania. Z budżety klasy zakupione zostały tła do malowania, pędzle i farby. Mieszko podobno zmalował aż TRZY. Super. A jutro z okazji Dnia Dziecka jadą do jakiegoś parku technologicznego. Jedna z dziewczynek u niego w klasie jest z Wietnamu i jej rodzice zaprosili całą klasę do swojego ogrodu. Uprawiają całą masę egzotycznych ROŚLIN (czarne truskawki i tajską borówkę?? ) i opowiedzą o tym dzieciom oraz ich nakarmią :). Ich klasa jest najlepszą z pierwszych klasach w obu budynkach należących do szkoły (w sumie pięć klas) i przeprowadzono u nich lekcję pokazową. A Mieszko jest jednym z najlepszych uczniów. Wspaniale! Na koniec roku dostaną puzzle 2000 elementów z mapą Polski. Wow!

<><>

Zaczynamy świętowanie urodzin Łucji! Tak wiem, panna jest z sierpnia… ALE przyszły od majfrienda gumowe świnki zamówione specjalnie do świętowania urodzin z KLASĄ! -> Za pomocą przylepców zamontowaliśmy świnkom na plecach mini-dropsy i Łucja mówi, że to był szał! 😀 Cała szkoła chodziła z tymi piszczącymi świnkami (bo niektórzy chłopcy dali swoje świnki jakiś innym dziewczynkom).