Kobiety tak zostały stworzone, że zadają pytania. Dlatego nie powinny czytać ksiąg.

-Całą przyjemność po stronie kobiet

To najlepszy film o szacunku do własnego ciała jak widziałam. Dokument obowiązkowy dla każdej kobiety i każdej dziewczynki (12+). Będę pilnować gdzie go będzie można obejrzeć, bo chcę przerobić go z dziewczynami! Podczas seansu się i płacze i śmieje. A na koniec ludzie w kinie wstali i klaskali. Pięć historii i pięć różnych kobiet. O życiu kobiet w świecie ortodoksyjnych chasydów już wiedziałam. O obrzezaniu dziewcząt też (śledzę poczynania Fundacji Waris Dirie). Straszne i przerażające, że praktykowane jest to od czasów faraonów. Temat przemocy w kościele jest ogólnie ostatnio głośny. Najlepsza była chyba historia japońskiej artystki, gdy z torebką z wielkim hello kitty i armią prawników wolontariuszy chce zmieniać świat. Ale nie było by to takie mocne, gdyby nie było innych historii. Jedna z bohaterek mówi, że gdy próbuje sobie wyobrazić świat kobiet w jednym miejscu to widzi tłum, który udaje orgazm 🙂 Używamy złych słów i żyjemy w kłamstwie. Nie ma czegoś takiego jak wykorzystywanie nieletnich, bo to pedofilia. Nie ma czegoś takiego jak przemoc domowa, bo przymiotnik domowy jest czymś pozytywnym, a przemoc to przemoc. Co takiego jest w kobiecej cielesności, że pokolenia mężczyzn chcą z tym walczyć? Co ciekawe, prawie wszystkie kobiety w filmie zdecydowały się na wyjście z impasu, gdy zostały matkami. Bo niezależnie od tego JAK rozwojowo stopuje macierzyństwo, daje również ogromną siłę, której wcześniej nie czułyśmy… Itd, itd.

<><>

Dziś w szkole Dzień Rodziny. Była loteria, występy wokalistów chóru, pokazy taneczne, wata cukrowa, tatuaże i dmuchańce. W sekcji rękodzielniczej Lila z koleżanką robiły slajmy i woskowane pszczelim woskiem tkaniny do pakowania owoców do śniadaniówek (zero wasting project). Zrobiliśmy sobie też kilka fotek w fotobudce i utknęliśmy (tradycyjnie) na strzelnicy. Lilka ma takie OKO, że instruktor wykrzyknął: Do Gromu ją! Ale JA też byłam BARDZO dobra. Zapytałam się więc: Z Zombie sobie poradzę? I usłyszałam, że ZDECYDOWANIE TAK! 😀