Koci boom

Pamiętacie Węgierkę? Dziką kotkę, którą zawieźliśmy dziadkom, a właściwie babci? Babcia błyskawicznie, ku zdumieniu wszystkich, kotkę udomowiła i stały się nierozłączne. I przechrzciła ją na Norkę, bo się chowała, gdy ktoś przychodził. Zaplanowała sobie szczepienia i kalendarz antykoncepcyjny dla niej, ale boom (!!?), BO kotka mając pół roku postanowiła zostać mamą! Miała Lutka takie podejrzenia, że nie upilnowała, ale przed mężem zataiła tę sytuację. NIE pojechali też nigdzie na Majówkę, BO kotka :)) No i wczoraj w nocy koci stan posiadania powiększył się. O sztuk pięć!

Cieszymy się? TAK. Tyle kocich porodów w życiu przechodziłam, że wiem, że nie zawsze wszystko kończy się dobrze. Miałam kotki, które nie rodziły same, miałam mioty gdzie kociaki nie przeżywały. Tu jest pięć – ślicznych i zdrowych. WSZYSTKIE mają białe rękawiczki i są absolutnie cudowne. Jednego, lub dwa weźmiemy my, jeden lub dwa zostanie u babci, jednego chce wujek, a jednego dalsza rodzina. Czyli miot JUŻ jest rozdysponowany. Łucja od wczoraj brzęczała, kiedy jedziemy zobaczyć i dziś pojechaliśmy! Są cudowne! 😀

Btw. to naprawdę niezły zbieg okoliczności, bo Sziwa, nasza psa, którą kiedyś mieliśmy, urodziła się 1-maja. No i TE kociaki TEŻ!!! Jak to Mieszko powiedział: Jeszcze Sponge Bob urodził się 1-go maja, ale jego akurat w domu NIE potrzebuję 😀

Liliana nałożyła specjalne skarpetki z ŻÓŁTYMI pomponami, żeby być bardziej FUTRZATA i lepiej odebrana przez KOCIAKI 🙂

<><>

Jutro rano wyjeżdżamy na szybką MAJÓWKĘ 🙂 Wracamy w niedzielę i wtedy Wam opowiem, GDZIE byliśmy! 🙂 Zdradzę Wam tylko, że musieliśmy kupić śpiwory na tę wyprawę…

2 myśli na temat “Koci boom

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s