Bociek

Trudny był ten.. poranek. Miałam gdzieś tam być na 8:30, więc wstałam o szóstej pomalowałam się, ubrałam i dopiero wtedy zaczęłam budzić maluchy. Najpierw Mieszka (bo zasnął pierwszy, więc spał CHWILĘ dłużej). Nałożyłam mu majtki, skarpetki i poszłam do Lilki. Ta już siedziała na podłodze i się ubierała. Szlochając, że ZNOWU obudziłam Mieszka pierwszego… Tłumaczę, że TAK, bo chciałam, żeby te 5 minut dłużej pospała. Ale rozpacz, spazmy, że ona powinna wstawać przed Mieszkiem. Czas leciała, nie dawała się jej uspokoić, więc mówię: Lila, ja muszę go odwieźć, bo potem mam spotkanie. Ona na to, że NIE idzie do szkoły. Ok– odpowiedziałam -Jak się uspokoisz to idź. I pojechałam. Około8:50 zaczęłam dzwonić do domu. Cisza. Dzwonię na telefon Łucji. Cisza. Wpadłam do domu o 10-tej i widzę, że Lilki nie ma (czyli jednak poszła – CHYBA), a Łucja śpi. To dojrzewanie objawia się u niej, że w końcu zaczęła spać. Nie budzi się o szóstej rano, ale śpi bez oporu. I w sumie dobrze, bo zawsze wydawało mi się, że śpi za mało. Obudziłam ją 20 minut przed lekcjami i w szkole była na styk… Btw. jak wysadziłam ją przed szkołą i ruszyłam to ujrzałam w lusterku, jak ściąga czapkę :DD Bo wcześniej kazałam założyć!

Ale za to potem pojechałam na siłownię i widziałam PIERWSZEGO bociana. Biegłam na tej bieżni ustawionej pod oknem z panoramą na okoliczną wieś (drugie piętro) i ujrzałam, że nad domami leci wielkie ptaszysko. Patrzę, a to BOCIAN!!! I nie pamiętam, kiedy miałam TAK, że pierwszy bocian był w LOCIE! 🙂 Zmarznie gość, bo dziś ma jakiś śnieg jeszcze padać :0

<><>

W weekend za to było ładnie i sucho. I kolejny też ma taki być! Niżej fotki z sobotniej przebieżki. Tym razem biegłam z biegowym znajomym. Gadaliśmy o polityce i czas mieliśmy oboje świetny 🙂 Może i tak trzeba, skoro mi życiówki wtedy wychodzą? 🙂

Btw. bo zapomnę. Polecam Wam film Lemoniada. Obejrzałam w sobotę, korzystając z tego, że Łucja miała nocowankę u koleżanki i nie podłączała mi się pod seans. A miałam go w ulubionych od dawna. Taki inny i po prostu dobry!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s