a w nocy spadł śnieg..

Przypomniała mi się akcja jaką miałam daaawno temu. Pracowałam wtedy pewnej firmie jaki taki freelancer i pewnego razu jeden gość, który był zresztą strasznym dupkiem, przywalił gdy wychodziłam:

  • A może można się z Tobą umówić na dodatkowe spotkanie poza firmą?
  • Pewno. Możemy się dogadać.
  • Ale podobno z Tobą można spotkać się w nocy.

Były tam jeszcze inne tła tej sytuacji, ale było to pierwszy raz kiedy zderzyłam się z takim dorosłym brudem. I strasznie mnie to zabolało. Tak bardzo, że więcej tam nie wróciłam. NIKT nigdy nie powinien tak móc powiedzieć. Skończyło się to potem dymem z moim ówczesnym chłopakiem, że ja chcę ślubu, bo dopóki jestem wolna, to każdy myśli, że może na mnie położyć swoją łapsko.

A przypomniało mi się  to, bo zdałam sobie sprawę, że główną zaletą upływu czasu, jest to, że ubieramy się w pewność siebie. Taką, której nikt nie może nam zabrać. Dzisiaj zamiast cegły i burknięcia, że „źle słyszałeś”, zapytałabym się wprost: A co na Twoja żona? Może mogę do niej od razu zadzwonić? Czy nawet jeszcze mocniej, gdyby mnie sytuacja zirytowała równie mocno jak wtedy. I aż mi się żal zrobiło, że nie mogę się przenieść w czasie, stanąć niewidzialna za swoim 20-letnim wtedy uchem i podpowiedzieć coś :))

<><>

Testujemy pączki. Dziś byłam w jednej z lepszych okolicznych pączkarni i kupiłam CZTERY. Różne. Jeden z adwokatem od razu wrąbałam sama. Gdzieś podobno serwują pączki z whisky, ale adwokat wydaje mi się wystarczająco alkoholowy do pączków 🙂 Pozostałe TRZY pokroiłam na TRZY kawałki i Łucja dokonała pierwszej degustacji. Jej typem był pączek z WIŚNIĄ!

<><>

I jeszcze Lilka. Kolejna chodząca do szkoły z GOŁĄ łydką! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s