Mówili, fajnie będzie, zobaczysz

Beznadziejne jest to odczulanie. Pierwotnie myślałam, że skończę z pyłkami i zajmę się kurzem. Albo nawet jeszcze później metalem, żebym mogła nosić spodnie z guzikami 🙂 Ale te dawki szczepień są coraz większe, ręka puchnie mi jak balon, pierwszego dnia ten obwarzanek na bicepsie swędzi, drugiego boli, a jak trochę zaczyna schodzić, to mija tydzień i oni bach drugą rękę uszkadzają :/ Na siłowni gadałam z jedną babką i ona mówi, że ona musi dzień pod odczulaniu ODESPAĆ, no ale u mnie to przecież nie wchodzi w rachubę. Miłe jednak to, że kolejne spotkanie z IGŁĄ dopiero 11-go marca!

Tymczasem nadeszła pora roku objawiająca się chaosem I MASĄ na wieszakach przy drzwiach. Są i kurtki zimowe, i przejściówki, i kominy, i szaliki, i czapki różnej grubości. Wczoraj Mieszko zażyczył sobie wiosenną kurtkę, przypięliśmy do niej pinsy z Gwiezdnych Wojny i do szkoły poszli już WIOSENNI!

<><>

Łucji zmienił się plan i był problem z pianinem, bo Norbert nie ma JUŻ wolnych miejsc, a w godzinach jej poprzednich zajęć ma TERAZ szkołę… Na szczęście panie w Goku pokombinowały z przesuwaniem innych i zwolniła się inna godzina. Super! Wrzucam też lapbuka o Irlandii, którego zrobiła na inglisza Łucja.  Jest o geografii, św. Patryku, fladze, ludności, używanym języku i sławnych ludziach. No i o koniczynie! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s