Times goes by, so slowly

Spotkałam dziś rano starego znajomego. Wieki go nie widziałam, mieliśmy chwilę czasu, więc poszliśmy na kawę. I? I strasznie rozczarowujące było to spotkanie. STRASZNIE. On mi się nawet kiedyś podobał. I pewnie nawet MOGŁO być tak, że bylibyśmy razem. Ale TO jak się zmienił to jakaś katastrofa :/ Nie wygląda źle, ale ma koszmarny zapach. Pamiętam jak bardzo zauroczył mnie wiele lat temu zapach Diabla. To nie jest przypadek, że na ojców naszych dzieci wybieramy tego kogo wybieramy. Natomiast przy tym dzisiejszym spotkaniu było mi aż niedobrze. I nie chodzi o kosmetyki i perfumy, ale ten własny zapach, który każdy ma. I na dodatek stał się zawzięty i nieufny. Wiem, że to naiwne, ale naprawdę wierzę, że to my SAMI tworzymy rzeczywistość i okoliczności jakie nas otaczają.

To NIE jest tak, że nie mam problemów. Mam plagę myszy (dziś o szóstej rano jedna szła gdzieś u mnie ZA ścianą w sypialni w górę (obie z Miaustrą ją słyszałyśmy), córka mi dojrzewa, założyłam firmę i nie mam pojęcia jak ją prowadzić, a główną atrakcją na najbliższy (WOLNY) weekend będzie uszczelnianie podłogi w kuchni. Btw. Netflix jest przereklamowany, zaczęłyśmy z Łucją dwa seriale i żaden nas nie porwał (czyli za 3 tygodnie, przed końcem okresu próbnego rezygnuję). Ten znajomy, nawet nie miał tylu zawirowań w życiu co ja. A jednak to co życie i czas zrobiły z jego psychiką (i z nim) jest koszmarne. Bardzo to było dołujące. :/

<>

Odstresowująco wrzucę Wam DWIE prace Liliany. Pierwsza to wyszywanie na styropianie (z techniki). Panna wyszyła duszka i dostała za niego szóstkę. Druga to kawałek pracy domowej. Pamiętacie, że Wam pisałam, że jej klasa bierze udział w projekcie profilaktyki alkoholizmu? To właśnie zadanie domowe. Narysuj sytuację, kiedy Cię do czegoś zmuszano i jak zareagowałeś 😀

Sytuacja Liliany: „Mama: Lila, przeczytaj lekturę! Ja: No dobrze…” Swoją drogą wczoraj przeczytała TYLKO pół rozdziału, bo był bardzo długi (męczymy dalej Alcybiadesa).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s