Kolejna

Poprzednią… krótko mówiąc, nie ma już JEJ. Ale pojawiała się nowa. Mój niezawodny alarm myszowy, czyli Miaustra, powitała mnie rano siedząc wpatrzona w lodówkę. Wyprawiłam więc dzieci do szkoły, nic im nie mówiąc i zaczęłam przygotowywać łapkę. Przygotowałam i ruszyłam z odsuwaniem lodówki. Gryzoń wyskoczył i kot go zaatakował. Ale TEN egzemplarz ocalał, bo wskoczył do pudełka po szafce Mieszka. Złapałam pudełko i wystawiłam na dwór!

I tu uważny czytelnik powinien się zamyślić „jakie znowu pudełko po szafce”? No właśnie! Przecież robiłam pokój dziewczynom! Zgadza się!!! Lecz ostatnim jego elementem było dostawienie szafki do pokoju Mieszka, gdzie będą jego skarpetki i majtki, a ponieważ u dziewczyn zrobiło się krucho z szufladami, to też skarpetki dziewczyn.

W planie a) szafka miała być wsunięta pod długie biurko, bo na szerokość się mieściła. Ale biurko ma taką listwę pod spodem i nie weszło. Szafka jest więc obok. Tym razem skręcanie było trudniejsze. Pierwszą szufladę z szynami DWA razy rozkręcałam, żeby znaleźć błąd, ale dopiero przy drugiej odkryłam, DLACZEGO się pomyliłam. No ale zrobione :))

A tu Lila naśladuje MNIE. Fakt, ostatnio oglądają mnie głównie ze ŚRUBOKRĘTEM 🙂

<><>

Dziś miałam dwa zebrania w szkole. U Łucji jest wszystko gładko, ładnie i błyskawicznie. Będę musiała wysłać meila wszystkim jej nauczycielom, żeby postarali się ocenić jej semestr do 11 grudnia. Potem panny nie będzie, a zanim z sanatorium doślą arkusz z ocenami, które tam otrzyma, to będzie już drugi semestr. Za to u Lili mamy takich rodziców, że co zebranie to awantura. Teraz poszło o wycieczkę na Mikołajki. Ja jestem w grupie, która optuje za muzeum, albo innym wydarzeniem kulturalnym. Bo wycieczki odbywają się jako nagroda i ciągle wygrywa kino. BO druga ekipa chce ZNOWU kino z wizytą w maku, bo dzieci to lubią. No i dym. Na liście dyskusyjnej mamy JUŻ taki klimat, że ostatnio na pytanie O CO, w sensie O co mi chodzi, odpisałam: „zacytuję klasyka: na o co, odpowiada: o jajco” 🙂 Nie macie pojęcia jaka się zadyma zrobiła :DD Tym niemniej jednak na zebraniu powiedziałam, że oczywiście każda wycieczka jest dobra, a uroczy wychowawca Lili powiedział, że on jeszcze pomyśli gdzie tu pojechać.