Goście i ryby mają tę samą cechę

– po trzech dniach się psują – Trust, s01e01

W ubiegłym tygodniu otworzyli nam w okolicy lodziarnię. Ona już była, ale na zimę ją zamknięto, no a teraz jak tak ciepło, ruszyli! I CODZIENNIE po szkole dzieci wędrują do lodziarni. W skarbonkach podejrzewam już nic nie ma, więc lada moment to ustanie, ale na razie wpadają zostawić tornister i lecą z ekipą na lody 🙂 Baa, ponieważ Mieszka skarbonka była w miarę pełna, dziewczyny wspaniałomyślnie zabrały go już raz ze sobą 🙂

I myślę dalej o tych oknach… Przez chwilę chciałam sprzątnąć dekoracje wielkanocne, ale spotkałam znajomą i ona mnie za ten pomysł objechała. Ile po Bożym Narodzeniu stała Ci choinka? – No dłużej… – To widzisz! Co Ci te kurczaczki przeszkadzają?!

Łucja ma wycieczkę do centrum przygotowań olimpijskich, Mieszko zamalowuje kredą okolice przed domem, Liliana rozdała zaproszenia na swoje koleżeńskie urodziny, sąsiedzi się wyprowadzają (szkoda), Miastra się myje na słońcu a Klarens pojawił się na śniadaniu z kleszczem. Ja powinnam zadzwonić do gości od opon i umówić się na wymianę, ale wyprawa do GOKu mnie zbyt osłabiła… Przesilenie i obrzydzenie do własnej niemocy. Obrazek z netu dobrze to ilustruje…