cdn

  • Także muszę wyjechać i to będzie w NASZ weekend.
  • W porządku. Skoro musisz.
  • MUSZĘ. To chyba  jest to co chcę robić. 
  • Będziesz uczyła ich walić konia?
  • Myślę, że to potrafią. Będę im mówiła, że nie ma w tym nic złego.
  • Mhm. Powiedziałaś rodzicom?
  • Powiedziałam mamie.

W październiku rozpoczęłam szkolenie edukacyjne. Poinformowałam Ciasteczkowego (up) i pojechałam. Nabyłam i usystematyzowałam wiedzę, którą mogę przekazywać dalej. Końcowym jej adresatem jest młodzież w wieku gimnazjalnym, a po reformie końca podstawówki i początku liceum. Zagadnienia jakie się na takich zajęciach porusza dotyczą przemocy, dojrzewania i tolerancji. Uczy się dzieciaków asertywności i wspomaga ciałopozytywność. W grudniu miałam egzamin, a teraz odbębniłam część ostatnią, czyli praktyki w szkołach. Co dalej z tym robić – jest pewien plan. Dużo w nim niewiadomych, a właściwie to same niewiadome… Z pewnością nie jest to czas stracony, a wiedzę tam zdobytą mogę wykorzystać pracując chociażby nad własnymi dziećmi. No ale planów jest więcej i są WIĘKSZE.

Szkoła gdzie przechodziłam staż była w willowej dzielnicy Widzewa i młodzież z którą miałam do czynienia była fantastyczna. Nikt nie miał problemu z osobami o innej orientacji seksualnej, mieli dużą wiedzę społeczną i wyjątkowo wysoki poziom tolerancji na świat.

Do tematu będę wracać. Temat jest ważny i pokrywa się z tym w czym od kilku lat dłubię i co mnie pochłania. Zobaczymy :)