no mercy

Siedzieliśmy sobie w sąsiedzkim gronie gadając o wszystkim i o niczym. Ze szkoły zeszło na zajęcia dodatkowe, a z zajęć dodatkowych na rozrywki dla dorosłych. I sąsiadka palnęła:

  • Ja zapisałam się na pool dance.
  • Wow! Ależ Ci Raf zazdroszczę! – wykrzyknął Diabli do jej męża.

A sąsiadka szybko naprostowała:

  • To przede wszystkim ćwiczenie na dłonie i ręce.

Rozmowa jednak poszła w tym kierunku i chwilę później Diabli zastrzelił towarzystwo:

  • A wiecie jakie selfie są teraz najmodniejsze?? – Padło naście propozycji, Diabli pokręcił głową i nas uświadomił – Selfie po sexie. Jest taka strona na instagramie gdzie wklejają. 

Szliśmy potem te 50 metrów do domu i zagaiłam do męża:

  • Chcesz byśmy sobie taką słitfocię strzelili?
  • To najpierw musielibyśmy zacząć uprawiać sex.
  • No tak…

Zasępiłam się potem w domu. Ja tu się wyżywam pomiędzy literaturą dziecięcą, gazetkami promocyjnymi z supermarketu a warsztatami kulinarnymi a inne kobiety zapisują się na kurs tańca na rurze… Zdaje się, że program mojej wiosennej odnowy powinien być bardziej kompleksowy. Zawinęłam się już w resztki pasty cynamonowej z ubiegłego roku. Zostało jeszcze na jeden raz. Potem może pójdę z raz czy dwa na solarium? Przejrzałam kremy i balsamy, akcja DENKO była by ze mnie dumna, chociaż nie wiem po co mi dwa kremy na dzień. Zużyję. Czas na przegląd u gin, regulację brwi, no i muszę zacząć ćwiczyć. Lenia mam jak nie wiem co, ale nie ma chyba przeproś! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s